kawa kuloodporna ? A może kawa z solą? - TOMMYCAFE blog - wszystko kawie i herbacie
Jak przygotować kawę inaczej - 6 wyjątkowych przepisów.

Jak przygotować kawę inaczej - 6 wyjątkowych przepisów.

Utworzony 2020-10-06 przez Damian Krzywoń Główna, KAWA, PRZEPISY 0 1981

Bądźmy szczerzy, czyż jesienna aura nie jest jeszcze większym pretekstem do przygotowania ciepłego kubka aromatycznej kawy?

W tym wpisie chcemy przybliżyć kilka ciekawych sposobów picia kawy, głównie za sprawą dość niecodziennych dodatków, jakie są do kawy dodawane w innych zakątkach świata. Punktem wyjścia jednak do naszej listy będzie właśnie wspomniana jesień, w czasie której na pewno warto przetestować nowe kawowe wariacje w ramach porcji ciepłego napoju, który ma nas ogrzać i rozweselić, gdy za oknem jesienna słota.

Kawa z masłem i olejem kokosowym.

W ostatnich latach za oceanem bardzo popularna za sprawą amerykańskiego blogera Dave’a Asprey’a stała się kawa „kuloodporna” - z ang. Bulletproof Coffee. Jest to nic innego jak prosta czarna kawa, koniecznie bez cukru i mleka, ale za to z dodatkiem masła lub oleju kokosowego. Generalnie kawa z tłuszczem. Skąd taki pomysł? Z kultur tybetańskich, gdzie wspomniany bloger był częstowany herbatą z mlekiem jaków. Napój tak przypadł mu do gustu, że starał się to przełożyć na swoje amerykańskie „podwórko”. Tak powstała kawa z masłem. Dave Asprey w swym blogu o zdrowym odżywianiu przekonywał o pozytywnych właściwościach takiego napoju. Głównym celem picia Bulletproof Coffee jest ograniczenie spożycia węglowodanów w trakcie dnia, czy prościej mówiąc zapobieganie objadaniu się, poprzez kaloryczny początek dnia z „tłustą” kawą, która wręcz może sytością zastąpić posiłek i lekko oszukać uczucie głodu. Nie od dziś wiadomo, co potwierdzają badania naukowe, że syte, tłuste śniadanie sprawia, że na dłużej jesteśmy najedzeni, nie odczuwamy zbyt szybko głodu i spożywamy mniej węglowodanów (zazwyczaj słodycze i fastfoody), bo to właśnie one odpowiadają za przyrost tkanki tłuszczowej, a nie same tłuszcze.

Kawa „kuloodporna” jest bardzo łatwa do przygotowania i potrzebujemy właściwie tylko kawę, może być zarówno z ekspresu jak i parzona przelewowo, a także masło. Najlepiej by było klarowane ale przede wszystkim nie może być solone. Ilość wg własnych preferencji, czy też prób i błędów. Przyjęło się aby było to między 2 a 6 łyżeczkami masła. Warto też dodać odrobinę oleju kokosowego (1-2 łyżeczki ), który ma szereg pozytywnych właściwości dla organizmu i jest uznawany za jeden z najzdrowszych tłuszczy. Tu też ważna kwestia, aby był to olej nierafinowany.

Kawa z solą

Biały sypki dodatek do kawy jakim jest cukier nie zdziwi nikogo, ale sól? Tak, dokładnie, można pić kawę z solą i robią to już od wielu lat rdzenni mieszkańcy Etiopii, czyli kolebki kawy. Etiopczycy pijają kawę z samą solą lub z dodatkiem masła (nawiązanie do wspomnianej kultury Tybetu). Afrykańskie ludy jak widać, lubią taką kawę i widocznie im służy, nie potrzebują w dodatku do tego żadnych naukowych potwierdzeń. Kultura zachodnia i współczesny świat potrzebuje jednak zbadać wszystko co się da, więc i kawa z solą została prześwietlona przez naukowców. Efektem tego są ciekawe wyniki, które wskazują, że rzeczywiście warto do kawy dodać szczyptę soli. Dlaczego? Zawarty w soli chlorek sodu ma zdolność „zabijania” w kawie goryczy, nie zmieniając dodatkowo jej smaku na słony, mało tego, potrafi przez to wręcz „podkręcić” naturalne zawarte w kawie nuty słodyczy. Dziwne? A skąd w ostatnim czasie moda na słony karmel? Wydaje się więc, że jest to idealny sposób dla osób,których właśnie do kawy zniechęca goryczka. Nadmiar soli jest jednak niewskazany w diecie, a jest ona wszechobecna w dzisiejszej żywności, warto jednak się wstrzymać i nie dodawać soli do każdej filiżanki. Kawę z solą pija się również na Węgrzech, w Turcji, czy w krajach Skandynawskich

Kawa z jajkiem

A propos Skandynawii, z pewnością jednym z bardziej oryginalnych sposobów przygotowania kawy jest sposób szwedzki. Otóż Szwedzi lubują się w kawie z jajkiem. Tak, to nie pomyłka, kawa z jajkiem. Brzmi dziwnie, niemniej smakuje dobrze, a przy tym jajko choć niesłusznie obwiniane przez lata o podnoszenie cholesterolu dostarcza wielu witamin, soli mineralnych, pełnego zestawu wszystkich aminokwasów i dodatkowo syci na długo. Przygotowanie takiej kawy może jest trochę bardziej czasochłonne, ale w gruncie rzeczy proste, a efekt końcowy robi wrażenie. Do rondelka z zagotowaną szklanką wody należy dodać wbite wcześniej jajko do grubo zmielonej kawy w ilości 2-3 łyżek, dokładnie utarte na jednolitą masę. Po 5 minutach gotowania należy dodać kolejną szklankę wody,

gotując jeszcze przez 2-3 minuty. Na koniec wystarczy przelać przez sitko by oddzielić napar od fusów. Tak przygotowana kawa jest bardzo delikatna, ponieważ ścinające się jajko pod wpływem temperatury otacza niejako kawowe drobiny i chroni je przed przeparzeniem w czasie gotowania. Zimna woda dodawana w trakcie gotowania sprawia, że kawowo-jajeczna masa może osiąść na dnie.
Inną opcją na kawę z jajkiem jest znacząca dosłownie to samo wietnamska -ca phe trung. Wietnamczycy z kolei robią coś na wzór naszej jajecznej „ucierki” zwanej kogel-mogel i dodają do tradycyjnie zaparzonej mocnej kawy. W tym celu miksują lub ręcznie ucierają żółtko z dwiema łyżeczkami mleka skondensowanego i łyżeczką cukru zmieszanego z wanilią. Całość powinna mieć półpłynną, lekko cieknącą konsystencję. Do tego dodawana jest kawa. Pomysł wziął się stad, że Wietnam to niemal ojczyzna robusty, czyli bardzo mocnej, cierpkiej, czekoladowo-drzewnej, lekko szorstkiej w smaku kawy. Dlatego Wietnamczycy wpadli na to, by móc czymś zbalansować smak samej kawy.

Kawa z serem

Znów wracamy do Skandynawii. Tamtejsze kraje spożywają najwięcej kawy, wiec siłą rzeczy mają możliwość na testowanie różnych wariantów. Na pewno jednym z dziwniejszych jest picie kawy „przez” ser, wytwarzany głównie z mleka krowiego, koziego lub.....reniferów. Taka kawa pita jest głównie w północnej Szwecji i Finlandii i nazywa się Kaffeost. Polega to na wrzuceniu do kawy kostek twardego sera, przypominających kostki cukru.

Kawa z ciastkiem

Dokładniej rzecz ujmując ciastko w kawie, a raczej batonik. Otóż w dalekiej Australii bardzo popularne jest moczenie w kawie batonika, takiego złożonego z herbatników przełożonych masą karmelową i oblanego czekoladą. By jednak tego dokonać, najpierw trzeba obgryźć wszystkie rogi batonika by masa karmelowa mogła się wylać i zacząć roztapiać w gorącej kawie. Ten sposób picia kawy nazywany jest Tim Tam Slam.

Kawa z colą

Nad tym punktem nie będziemy się rozwodzić, po prostu kojarzy nam się z lubianą przez nas kawą z tonikiem, lecz ta wersja jest zdecydowanie słodsza za sprawą coli. Orzeźwienie jak w banku!

Na koniec w szybkim telegraficznym skrócie kilka bardziej znanych, może wręcz oczywistych dodatków do kawy w niektórych krajach i rejonach świata:

Austriacy chętnie dekorują bitą śmietaną.

Belgowie chętnie dodają czekoladę.

Bliski Wschód przede wszystkim kardamon

Marokańczycy wsypują ziarenka pieprzu

Meksykanie doprawiają kawę cynamonem.

A Ty co najczęściej dodajesz do swojej kawy? ;)

Napisz komentarzZostaw odpowiedź

Poprzedni
Następny

Koszyk

Brak produktów

Do ustalenia Wysyłka
150,00 zł Do darmowej wysyłki brakuje Ci
0,00 zł Razem

Zobacz koszyk

Szukaj

Menu

Ulubione

Brak produktów

Zobacz ulubione

Produkt dodano do koszyka
Ilość:
Razem:
W koszyku znajduje się: 0 prod. W koszyku znajduje się: 0 prod.
Wysyłka: Do ustalenia
Do darmowej wysyłki brakuje Ci: 150,00 zł
Wartość produktów:
Razem:
Kontynuuj zakupy Idź do koszyka